Restauracja Złoty Jar
Slow food w środku lasu

Krótka karta, sezonowe zmiany, lokalne składniki i podanie, które robi „wow” — zanim jeszcze zdążysz spróbować.
Wpadnij na obiad po szlaku, zostań na deser przy kominku albo po prostu przyjdź po chwilę spokoju i dobry smak.

Sezonowa karta • Lokalni dostawcy • Smak bez kompromisów

Sezonowa kuchnia, która nie udaje
Nie próbujemy robić „wszystkiego dla wszystkich”. Zamiast tego gotujemy tak, jak sami chcemy jeść: prosto, sezonowo, z sercem i pomysłem. Karta jest krótka (zupy, kilka dań głównych i desery), bo dzięki temu każde danie ma czas, jakość i dopracowanie. Menu zmienia się co kilka miesięcy — razem z porami roku.


Miejsce na obiad i kolację
Restauracja à-la-carte
Po południu Złoty Jar zamienia się w kameralną restaurację. To idealny przystanek po szlaku, po zwiedzaniu Złotego Stoku albo po prostu wtedy, gdy chcesz zjeść coś naprawdę dobrego w miejscu, gdzie czas płynie wolniej.
W opiniach przewija się jedno: świetna obsługa i kuchnia, do której chce się wracać — chwalona za nieoczywiste połączenia, sycące porcje i piękne podanie.
Godziny otwarcia restauracji: 13:00 - 21:00
Kawa i śniadania: 9:00 - 13:00
Przestrzeń bez kompromisów
Trzy powody, dla których u nas zostaje się dłużej

Śniadanie jako rytuał
Codziennie serwujemy bogate śniadanie w formie szwedzkiego stołu — i codziennie robimy w nim drobne zmiany, bo sami nie lubimy nudy na talerzu. Nasi goście często wspominają domowy charakter smaków, świetne pieczywo i detale, które robią różnicę (jak napary z owoców, przypraw i miodu).

Slow food / sezonowość
Gotujemy w tempie, które pozwala składnikom wybrzmieć. Karta zmienia się kilka razy w roku — razem z tym, co akurat najlepsze i naturalne w danym sezonie. Nie znajdziesz tu przypadkowych pozycji ani nadmiaru wyboru. Zamiast tego są dania przemyślane, dopracowane i takie, do których chce się wracać.

Klimat miejsca
Jedzenie w Złotym Jarze to nie tylko talerz, ale całe otoczenie. Kominek zimą, weranda i oranżeria latem, cisza lasu za oknem przez cały rok. Można zostać dłużej przy stole, dolać herbaty, zamówić deser „na pół” i po prostu pobyć. To właśnie atmosfera sprawia, że posiłek staje się częścią odpoczynku.
Galeria zdjęć
























